Dobry Rzemieślnik: Piekarnia Reczyńscy

10.10.2018
Autor: Honorata Nekanda – Trepka , Zdjęcia: Archiwum Miejsca

W gorące wrześniowe popołudnie odwiedziliśmy piekarnię Reczyńscy mieszczącą się przy ulicy Rayskiego w samym centrum Szczecina. Z zewnątrz piekarnia taka jak inne, ale to co można kupić w środku, na pewno jest wyjątkowe. Ludzie tłoczą się już na zewnętrznych schodkach do piekarni, świeżym pieczywem pachnie przy sąsiednich bramach. Wchodząc do środka odczuwa się tradycję piekarską, która podtrzymywana jest w tym miejscu od zakończenia II wojny światowej.  Klienci pytani czy mieszkają w okolicy, w większości odpowiadają, że nie. Przyjeżdżają tutaj tylko po pieczywo! Co sprawia, że to miejsce jest tak wyjątkowe, zapytaliśmy właściciela Andrzeja Reczyńskiego.

 

  

 

hot°: Piekarnia Reczyńscy to legenda w naszym mieście. Ludzie jadą do Was po pieczywo z całego Szczecina, a czasem i z gmin ościennych. Jaka jest więc recepta na Wasz sukces?

 

Recepta, trudno powiedzieć. Osobiście pracuję w piekarni (cały czas tylko w tej) od sierpnia 1979. Wypiekam pieczywo według tych samych receptur, wychodząc z założenia, że nie naprawia się tego co dobre. Co prawda wprowadziliśmy parę nowości, typowo pod klienta, np. chleb żytni  720. Jest to chlebek dla dziecka, które nie toleruje pszenicy a razowy był dla niego za ciężki.

 

Wszystkie według starych tajników piekarskich. Nasze pieczywo jest co prawda bardziej zbite, nie napompowane, ale naturalne. Zapach i smak jak za dawnych lat. I to jest to, smaki dzieciństwa! Opinia jednych klientów - niespotykany i wspaniały, innych - smak który uzależnia.

 

hot°: Jak to się zaczęło? Ile osób jest zaangażowanych w życie piekarni?

 

Piekarnia powstała jeszcze przed Drugą Wojną Światową. W 1946 roku Bronisław Ruciński wraz z pięcioma kolegami przyjechali z Poznania i uruchomili  istniejące w Szczecinie piekarnie. W sierpniu 1979 ( po śmierci pana Bronisława) zakład przechodzi w ręce Rodziny Reczyńskich.

 

Zaczynałem jako uczeń, potem razem z ojcem Janem prowadziliśmy wspólnie, teraz z żoną Ewą staramy się o jakość wypieków i dobre imię firmy. Co niewątpliwie nam się udało widząc zadowolenie klientów. Nawet zostaliśmy dostrzeżeni przez władze naszego miasta, zostając uhonorowani Nagrodę Gospodarczą Prezydenta Miasta Szczecina za rok 2017. W życie piekarni zaangażowanych jest około 8 pracowników (kierowca, ekspedientki oraz piekarze). Wiadomo wszystkie wolne etaty zabezpieczamy z żoną.

 

  

 

 

hot°: Czy Wasze pieczywo jest wypiekane z mąk lepszej jakości? Jak dobieracie mąki, skąd wiecie, że produkty, które kupujecie nie zawierają rozpulchniaczy, polepszaczy itp.? Dużo się ostatnio słyszy na ten temat.

 

Lepszej, nie lepszej. Dla jednych lepsza dla innych nie. Dla nas najważniejsze, żeby była bez tak zwanych polepszaczy (środków do przetwarzania mąki; kwas askorbinowy, enzymy). Czyli niby gorsza, słabsza, trudniejsza do wypieku. Ale czy naprawdę gorsza, każdy musi sam rozstrzygnąć. Wiadomo pieczywo może być drobniejsze, mniej okazałe ale czy to jest wada? Dla nas ma być zdrowe i smaczne.

 

hot°: Skoro dobra mąka, to jak ma się to do ceny? Produkty wyższej klasy zazwyczaj oznaczają wyższą cenę? A Wasze pieczywo nie jest droższe od innych...

 

Jakość surowców ma znaczenie. Fakt potrafię na nich przepłacić, najważniejsze żeby odpowiadały naszym wymogom. Nie każda mąka jest dobra do danego wypieku, zależna jest od danego produktu. Nawet jako podsypkę do chleba używamy mąki żytniej typ - 2000 zamiast otrąb (pszenne wykluczam ze względu na alergików, a żytnie są dla nas za drobne i palą się w piecu)-  co prawda taka zamiana jest zdecydowanie droższa.

 

  

 

hot°: Czy w prywatnym życiu przywiązujecie uwagę do jedzenia? Jecie to co jest dostępne w sklepach, czy jednak podobnie jak mąkę, wybieracie produkty pochodzenia naturalnego?

 

W życiu osobistym też przykładamy wagę do jakości. Często wybieramy produkty naturalne, ale nie tylko. Staramy się to zrównoważyć, zdrowy styl życia oraz stare przyzwyczajenia oraz  smak. Osobiście jestem trochę łasuchem, lubię słodycze. Normą była do tej pory dobra książka i cała czekolada na raz. Ostatnio trochę mniej ( książek haha) ze względu na brak czasu.

 

hot°: Proszę nam opowiedzieć jak wygląda dzień, a raczej doba piekarza! Czy po tylu latach, umiałby Pan przestawić się na inny tryb życia?

 

Jestem trochę pracoholikiem, pracy się nie boję. Pracuję dużo, może nawet za dużo. Patrząc jednak na lata pracy, wkład i trud jaki włożyłem w zakład, trudno jest się zatrzymać. Tydzień zaczynam w niedziele o 3.00 rano. Pierwsze kwasy, zapalić palniki w piecu. Temperatura wypieku wynosi ok. 220, piec murowany o dużej masie, więc aby go nagrzać potrzeba czasu.

Trzeba też przyszykować pojemniki i koszyki po myjce, czyste ubrania robocze dla pracowników, przygotowanie aktualnych etykiet na pieczywo itd. Następne kwasy o 700, wyłączyć palniki i do domu. Powrót do zakładu na 11.00 , przychodzi pierwsza zmiana, (teraz oni przejmują pałeczkę; kwasy, ciasta, potem narabianie i wypiek). Do zakładu wracam 1500-1530, zbieranie zamówień, wystawianie dowodów dostaw i faktur.

 

Następnie liczenie pieczywa dla dostawców. W między czasie następuje zmiana piekarzy. Wiadomo wyliczenia zamówień i produkcji na początku zmiany. Doraźna pomoc w między czasie(obliczenia ilości ciast, ich skład; ilości kwasu, wody, soli, pomoc fizyczna przy produkcji). W zakładzie jestem do 800-830 (pamiętamy, 700 przerobienie kwasów). Potem czas wolny aż do 1500. Co prawda w nocy mam okazję przespać się 2-3 godziny, w zależności od dnia, zamówień i stanu załogi. W wypadku braku piekarza trzeba stanąć na jego stanowisku. W czasie wolnym wiadomo zakupy, urzędy itp. Po prostu życie.   

 

  

 

Piekarnia S.C. Ewa i Andrzej Reczyńscy

Rayskiego 17, 70-442 Szczecin

szukajcie na facebook.com: Piekarnia-Ewa-i-Andrzej-Reczyscy

tel. 91 43 38 377

mail: andrzejreczynski@wp.pl

 

DOBRY RZEMIEŚLNIK: PIEKARNIA RECZYŃSCY

DOBRY RZEMIEŚLNIK: PIEKARNIA RECZYŃSCY