Odwiedzamy Berlin: Checkpoint Charlie

31.12.2015
Autor: Piotr Żelachowski, Zdjęcia: Piotr Żelachowski

Przed Wami kolejna odsłona Berlina. Tym razem zobaczyliśmy i opisaliśmy dla Was dwa miejsca, które związane są z XX wieczną czyli całkiem nieodległą historią tego ciekawego miasta. Odwiedziliśmy monumentalny pomnik Pomordowanych Żydów Europy oraz nieco popkulturowy Checkpoint Charlie, czyli dawne przejście graniczne pomiędzy Berlinem Wschodnim a Zachodnim.  Idealny pomysł na jednodniową wyprawę.

 

 

Naszą kolejną wycieczkę do Berlina podzieliśmy na dwie części, oba związane z historią. Pierwszym miejscem godnym waszej uwagi: jest pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Wiem, mocny temat, cóż takie miejsca są jednak nierozerwalnie związane z historią Berlina i Niemiec. Miejsce szczególne z dwóch względów, po pierwsze: przez rozmach pomnika i jego umiejscowienie w centrum Berlina - pokazuje on siłę niemieckiego rozrachunku z historią. Po drugie, z mojej subiektywnej perspektywy, pomnik jest wybitnym dziełem architektonicznym, który przez wspomniany rozmach i symboliczne ujęcie tematu, przemawia w mocny sposób do odwiedzających.

 

 


Pomnik składa się z 2711 betonowych bloków - po jednym na każdą stronę Talmudu (jednej z podstawowych ksiąg judaizmu), ustawionych w równoległych szeregach z niewielkim odchyleniem od pionu. Bloki mierzą od metra do 4,7 m wysokości. Wierzcie mi, robi to wrażenie!. Co ważne, cały teren jest otwarty i można swobodnie spacerować pomiędzy fragmentami tego monumentu. Pomnik umiejscowiony jest w dzielnicy Mitte, w odległości kilometra od Reichstagu i Bramy Brandenburskiej. Można połączyć wszystkie wspomniane miejsca w jeden długi spaceru.

 


Drugim miejscem, które odwiedziliśmy podczas naszego październikowego wyjazdu, jest tak zwany Checkpoint Charlie. Co ważne pomiędzy oba opisywanymi miejscami jest tylko kilometr odległości, więc spokojnie możecie dołączyć kolejne miejsce do waszej wycieczki.

 


Checkpoint Charlie – w okresie zimnej wojny jedno z najbardziej znanych przejść granicznych między NRD a Berlinem Zachodnim. Utrwalone na wielu filmach sensacyjnych a przede wszystkim szpiegowskich, z racji że właśnie tam bardzo często odbywały się wymiany ludzi szpiegujących dla którejś ze stron. Kilka ciekawostek: Na przejściu alianci zachodni (żołnierze USA, Francji i Wielkiej Brytanii) nie sprawdzali wszystkich przekraczających granicę. Natomiast drobiazgowa kontrola wszystkich przekraczających granicę odbywała się po stronie NRD. Od razu widać było, że wkracza się w innym wymiar pojęcia wolności. Wracając do tematu: w 1991 roku Armia Stanów Zjednoczonych oficjalnie opuściła „Checkpoint Charlie”.

 

 

Obecnie znajduje się tam Muzeum Muru Berlińskiego (z mnóstwem ciekawych pamiątek) oraz symboliczny punkt kontroli granicznej – atrakcja turystyczna, w której można nabyć odcisk pieczątki kontroli granicznej z wybranej przez siebie strefy okupacyjnej albo zrobić zdjęcie z żołnierzami armii amerykańskiej, oczywiście udawanymi żołnierzami. Miejsce to nie jest tak podniosłe i wymagające skupienia jak Pomnik Żydów, więc w okolicach znajdziecie mnóstwo barów i restauracji z kuchniami całego świata. Jako uważny miłośnik jedzenia, odnotowałem obecność kuchni wietnamskiej, meksykańskiej, tajskiej, włoskiej, indyjskiej i tureckiej. Wszystko w cenach od 3 euro do 10 euro. To tyle, resztę zobrazujecie sobie patrząc na zdjęcia w niniejszym artykule (większą ich ilość znajdziecie na naszym portalu). Obie wyprawy można spokojnie rozszerzyć o inne atrakcje, z drugiej strony, spokojne obejście wszystkich okolicznych uliczek, odwiedzenie muzeum Muru Berlińskiego, zajmie Wam jeden cały dzień (licząc z dojazdem i powrotem do Szczecina). Czy warto? Zdecydowanie tak!, nie są to może bardzo spektakularne miejsca, ale czy każda wyprawa tak musi być?