Vaib – jedyna ogólnopolska gazeta o hiphopie powstaje w Szczecinie!

14.12.2015
Autor: Piotr Żelachowski, Zdjęcia: Archiwum

Mamy w naszym mieście inicjatywy wyjątkowe, nawet i w skali całego, naszego, pięknego kraju. Dowód? – Proszę bardzo. Przedstawiam Wam zatem „Vaib”, wyjątkową gazetę rodem ze Szczecina , na ten moment jedyny w Polsce (!) magazyn hip-hopowy. Co miesiąc ich redakcja przygotowuje dla miłośników kultury hiphopowej - mnóstwo recenzji, felietonów, ciekawych wywiadów oraz opracowuje zbiór najważniejszych wydarzeń danego miesiąca. Warto przyjrzeć się ich pracy, a swoim zainteresowaniem zagrzać ich do dalszego rozwoju. Rozmawiam z Adamem Romanowskim redaktorem naczelnym.

 

 

hot°: Jaki jest wasz przepis na udaną gazetę muzyczną?


Vaib: Przede wszystkim rzetelność i jakość materiału. Jeśli sami raperzy czytają nasze czasopismo, to jest to najlepszy certyfikat jakości. Trzeba być non-stop na bieżąco i wiedzieć co się dzieje na hip-hopowym podwórku.

 

hot°: Kto tworzy Wasz magazyn. Ile osób działa przy wydaniu każdego numeru?


Nasz magazyn to przede wszystkim zgrana ekipa przyjaciół. Redakcję tworzy dziewięć osób z czego siedem (Adam R. - naczelny, Michał, Weronika, Sonia, Adam S. Maciek, Sonia) pochodzi ze Szczecina, Wojtek z Warszawy i Kuba z Wrocławia. Oczywiście oprócz stałej ekipy redakcyjnej, mamy wiele osób, które z nami współpracują nieregularnie.

 

hot°: Czy oprócz pracy w Vaib, macie jakieś inne projekty związane z kulturą hiphopową. Czy Vaib jest waszą pracą z której żyjecie, czy pasją ?


Vaib to jedyny projekt, nad którym się skupiamy. Wcześniej część redakcji pracowała przy audycji hip-hopowej w radiu uniwersyteckim. Zresztą dzięki tej audycji, tak naprawdę wszyscy się poznaliśmy. To były początki współpracy dotyczące stricte hip-hopu, i tak to wyewoluowało do czasopisma. Od niedawna działa również nasz portal vaib.pl gdzie na bieżąco informujemy o wydarzeniach ze świata hip-hopu. Vaib jest dla nas pasją, może wkrótce stanie się też pracą, z której będziemy mogli się utrzymać.

 


hot°: Vaib wychodzi przeważnie jako gazeta internetowa, choć ostatnio pokusiliście się o wydanie drukowane. To jednorazowy wybryk, czy planujecie częściej wychodzić w wersji papierowej?


W założeniu numer listopadowy (drukowany) był jednorazowym „wybrykiem", a wydanie kolejnych numerów na papierze było dla nas jedynie marzeniem. Mimo wszystko, postanowiliśmy wystartować z akcją na portalu crowdfoundingowym wspieram.to, aby zebrać potrzebny fundusz na kolejny numer fizyczny. Przez 44 dni zebraliśmy prawie 9 tysięcy z 30 potrzebnych, generalnie byliśmy przygotowani na porażkę.

 

Jednak w ostatniej chwili sklep UrbanCity.pl postanowił stać się mecenatem projektu i „dorzucił" do akcji brakującą kwotę. W ten sposób mieliśmy pewne 30 000 na kolejny numer, jednak informacja tak pobudziła naszych czytelników, że w ostatnie 24 godziny projektu przybyło kolejne 11500 złotych. Nie mamy wyjścia, w marcu wydajemy numer drukowany!

 

hot°: Hot nie jest gazetą hiphopową, wiec prosimy o odpowiedz na kilka ogólnych pytań: Jaka jest ogólnie kondycja polskiego Hiphopu? Już mainstream czy jeszcze nie? Jakie nakłady osiągają płyty polskich raperów, ile osób przychodzi na koncerty ?


Polski hip-hop ogólnie ma się bardzo dobrze, na scenie pojawiło się wielu młodych artystów, którzy wnoszą świeżość i różnorodność. Ze starymi wyjadaczami też nie jest źle. W tamtym roku solowy album wydał chociażby Włodi, który należy do jednych z pierwszych hip-hopowych składów w Polsce – Molesty Ewenement. W tym roku krążek zapowiedział inny członek tego składu – Wilku WDZ. Ciągle coś się dzieje, raz dostajemy bardzo dobre albumy, innym razem gorsze, jak to bywa również w innych gatunkach muzycznych.


Już mainstream czy jeszcze nie? Oczywiście, że mainstream, chociaż jeszcze wielu utalentowanych artystów nagrywa w podziemiu. Mainstream w rapie rzecz jasna różni się od tego w popie, przede wszystkim nie jest tak komercyjny. Raczej nie zobaczymy artysty hip-hopowego na ściance, w DDTVN albo w reklamie Media Expert, jak to ma się w przypadku gwiazd popu.


Jakie nakłady osiągają płyty polskich raperów, ile osób przychodzi na koncerty ? Zarówno z nakładem jak i koncertami bywa różnie, zależy to od wielu czynników, takich jak np. popularność rapera. Nakład płyt wacha się od 100 sztuk do mniej więcej 15 tysięcy. Wszystko jest ładnie widoczne na stronie ZPAV, gdzie w tamtym roku 4 pozycje hip-hopowe otrzymały platynowe płyty, a około 14 złote, to chyba dobry wynik. Już w tym roku złoto otrzymali m.in. KęKę, Trzeci Wymiar i WhiteHouse Records.

 

Co do koncertów, to raz zdarzy się 1500 osób innym razem 50, jak wcześniej wspomniałam , zależy to od wielu czynników: daty, miejsca koncertu, artysty który występuje i przede wszystkim, czy jest to tylko jego koncert czy kilku raperów. Nie ma zasady.

 


hot°: Macie na stronie artykuł podsumowanie roku 2014. Podsumujcie zatem dla Hota miniony rok. Prosimy o subiektywny wybór 5 najlepszych płyt i 5 najciekawszych debiutów minionego roku.


Wybierzmy więc po trzy debiuty i albumy z Polski i po dwie pozycje ze Świata. Koniecznie sprawdźcie krążki: Włodi – „Wszystko z dymem", B.O.K - „Labirynt Babel", PRO8L3M - „Art brut" z zagranicy: Big K.R.I.T - „Cadillactica", Flying Lotous - „You're Dead". Z debiutów do przesłuchania: Kuban - „Co Za Mixtape", Kartky - „Preseason Highlights" z zagranicy: Logic - „Under Pressure", 100s - „Ivry".