Artena - dekoracje jak ze snów

15.11.2018 0 komentarzy
Autor: Honorata Nekanda-Trepka, Zdjęcia: Archiwum Arteny

Monika Kawardzikis to „superkobieta” która z przeciętnego pomieszczenia wyczarowuje magiczny świat. Firma istnieje od 1995 roku. Od tamtej pory ma przyjemność budować właściwą oprawę podczas wszelkich organizowanych przez klientów wydarzeń. Zajmuje się przygotowaniem dekoracji ślubnych, scenografiami eventów, promocji i wszystkich tych chwil, podczas których wspaniała oprawa ma największe znaczenie. Firma dzieli się swoim doświadczeniem i realizuje najbardziej nawet wymagające projekty klientów.

 

   

 

  

 

hot°: Opowiedz nam proszę, jak to się stało, że zainteresowałaś się dekoracjami. Czy kształciłaś się w tym kierunku?

 

Z wykształcenia jestem magistrem biologii – antropologiem. A z dekoracjami zaczęło się zupełnie niewinnie. Jeszcze w liceum sprzedawałam balony wypełnione helem z moim znajomym Mikołajem, który miał pierwsze stanowisko tego typu w Parku Kasprowicza.To była tylko forma zarobienia paru groszy na pierwsze imprezy, koncerty. Następnie robiliśmy dekoracje i te również sprzedawaliśmy. Z tego urodził się fajny biznes. Od 15 lat nie mamy wspólnej firmy, ale nadal współpracujemy ze sobą. Ja założyłam firmę Artena i zajmuję się wszelkimi dekoracjami. Najczęściej kojarzy się mnie z branżą ślubną, lecz oprócz ślubów tworzę scenografie, obsługuję venty, bale sylwestrowe, imprezy prywatne i wiele,  wiele innych, na których dekoracja jest istotnym elementem. Już w 95 roku robiliśmy dekoracje weselone, obsługiwaliśmy hotel Radisson. Byliśmy pierwsi , którzy proponują tego typu usługi. Wcześniej imprezy opierały się na tym co pracownicy dalej Sali czy hotelu umieli zrobić sami. My wprowadziliśmy dekoracje jako usługę u klienta.

 

hot°: Nakreśl nam jak wyglądają przygotowania do danego projektu.

 

Pierwsze jest spotkanie z klientem. Ludzie mają różne oczekiwania, wizje, czasem chcieliby dostać coś w 100% skopiowanego z innego projektu, czasem to co chcieliby mieć na swojej imprezie jest bardzo wymagające. Ja musze stać się w tym momencie psychologiem, starać się odczytać wizję między wierszami. Odczytać uczucia, intencje. Oglądamy miejsce docelowe. Kiedy już wszystko ustalimy zabieram się do pracy. W głowie oczywiście mam plan, zaczynam dobierać tkaniny, dopasowuję kolorystykę, dodatki, kwiaty - obecnie obowiązują już tylko świeże.

 

Cały ten proces bywa mozolny, ale jest w tym adrenalina, artyzm- uwielbiam to. Potem to już tylko tworzenie małych dzieł sztuki. Dekoracje zawsze są inne od poprzednich, nawet jeśli zamysł jest podobny, różni się to od poprzednich moich projektów choćby maleńkimi szczegółami. Świece, kwiaty, tkaniny wszelkiego rodzaju dodatki tworzyć muszą harmonijna całość a jednocześnie sprostać muszą oczekiwaniom klienta. Czasem się nadźwigam, jestem zmęczona, bola mnie mięśnie, nie mam czasu zjeść, ale finalnie jestem zadowolona, szczególnie gdy np. Panna Młoda wchodząc na sale, płacze ze wzruszenia. To jest to… Największa zapłata za mój trud.

 

  

 

 

 

hot°: Mówiąc o uczuciach, zapytam Ciebie o to co jest dla Ciebie najbardziej satysfakcjonujące jak do tej pory w pracy…

 

Dużą satysfakcją było dla mnie przygotowywanie Heering Meeting. Spotkania śledziowe,  które opatrzone były ciekawą aranżacją. To było dla mnie niezwykłe wyzwanie, ponieważ w krótkim czasie musiałam dokonać całkowitej zmiany dekoracji na stołach. I znów ta adrenalina.  Oczywiście wszystkie sale weselne są dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Uczucia, które towarzyszą pannom młodym, są bardzo różne, ale zazwyczaj jest to entuzjazm, panika, strach przed efektem końcowym a na koniec płacz ze wzruszenia i euforia J Ja jestem w tym całą sobą. Kiedy widzę łzy wzruszenia w oczach pań, mówię sobie Yes Yes Yes!!! Jestem dumna z tego, że spełniam oczekiwania szczególnie Pań młodych, które marzą o idealnym weselu.

 

Zobacz także - TATUAŻ TO NIE TYLKO RYSUNEK!

 

hot°: Twoja praca to nie tylko śluby, ale ten temat jest bardzo ciekawy, wiec zapytam jakie rodzaje dekoracji Ci się zdarzają?

 

Właściwie wszystko jest ciekawe i staram się niczego nie powielać, ale podobają mi się szalone stylizacje. Np. Ślub w stylu Alicji w Krainie Czarów, lub popularne imprezy marynistyczne. Częste są też imprezy w stylu rustykalnym, glamour czy boho. Obecnie modne są wszelkie geometrie, palmy, egzotyczne ptaki, nietypowe rośliny na stołach.

 

  

 

  

 

 

hot°: Ostatnio śluby coraz częściej odbywają się w miejscach nietypowych. Jakie nietypowe zlecenia realizowałaś?

 

Coraz częściej realizuje się wesela plenerowe. Odbywają się one na plażach w parkach, w jakiś ciekawych miejscach które para młoda sobie wymyśli. Ten trend przywędrował do nas zza granicy, ale uważam, że jest to piękne. Czasem sama natura tworzy atmosferę i tło do moich dekoracji. Uwielbiam takie wyzwania, plaże są szczególne ale we wszystkich imprezach w terenach otwartych ryzykowna jest jedynie i aż pogoda!

 

hot°: Dekoracje to nie tylko śluby prawda?

 

Tworzę wspaniałe scenografie, dekoruję venty, spotkania branżowe, imprezy biznesowe. Im bardziej wymagające wyzwanie, tym chętniej się jego podejmuję. Jestem chyba artystką pracoholiczką hahaha. Kocham to co robię i mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie mi nowych pomysłów.

 

  

 

 

 

ARTENA - DEKORACJE JAK ZE SNÓW

ARTENA - DEKORACJE JAK ZE SNÓW

 

http://artena.pl/

"Artena" Facebook

Monika Atena Kawardzikis

Kolumba 1, pok 213,

70-035 Szczecin

tel.kom. (+48) 605 664 443

artena@artena.pl

 

Komentarze

Komentarze

Brak komentarzy.

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatymi opiniamii użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.