TRAFO w czerwcu: Wywiad z Mikołajem Sekutowiczem

22.06.2016 0 komentarzy
Autor: Dawid Korniak, Zdjęcia: Archiwum TRAFOstacji, Anna Tomczyńska Piotr Krajewski

W czerwcowym wydaniu Hot Magazine chcielibyśmy przedstawić Wam TRAFOstację od innej strony. Z poniższego wywiadu dowiecie się między innymi o tym co będzie dalej z Trafostacją Sztuki. Porozmawiamy także o Sąsiedzkim Ogrodzie Kultury, o planach na „ożywienie” Wyspy Jaskółczej czy o koncepcji wykorzystania ulicy Kolumba. Zastanowimy się także nad podobieństwami w stosunku do kultury u Polaków oraz Niemców. Odpowiedzi na te oraz inne pytania udzieli nam Pan Mikołaj Sekutowicz - Prezes Zarządu Trafostacji Sztuki.

 

Mikołaj Sekutowicz

 

hot°: Z upływem roku kończy się umowa Miasta Szczecin z Baltic Contemporary. Co będzie dalej z Trafo?


Na pewno Trafostacja w dalszym ciągu będzie odbywała istotną rolę w kulturalnym życiu miasta. Przez ostatnie 4 lata udało nam się wytworzyć w Szczecinie centrum sztuki współczesnej, które jest rozpoznawalne nie tylko w skali ogólnopolskiej, ale i światowej. Szczególnie ostatni rok pokazał, że Szczecin może organizować wyjątkowe wystawy; takie, które nigdzie oraz nigdy dotąd nie były pokazywane! To z pewnością będzie pozytywnie rzutowało na dalszy rozwój tej instytucji.

 


hot°: Jak ocenia Pan rok 2015? Jaki on był dla Trafostacji?


Rok 2015 był zdecydowanie przełomowym. To był rok, w którym osobiście wziąłem w swoje ręce program tej instytucji. Rozpoczęliśmy wystawą „Religo” Nicoli Samoriego – artysty włoskiego, jednego z najważniejszych współcześnie – to był nasz pierwszy bardzo duży sukces. Warto wspomnieć, że pokaz następnie przeniósł się bezpośrednio do Wenecji. Kolejną świetną wystawą było „Four Works” Gilada Ratmana. Na koniec oczywiście Alicja Kwade i jej „Nach Osten” – super gwiazda sztuki współczesnej. Każdy z tych artystów miał tutaj wystawę indywidualną.

 

Piękne jest to, że każda z tych ekspozycji nie była nigdy dotąd pokazywana. Możemy pochwalić się także innym osiągnięciem. Otóż wspomniane powyżej wystawy przyciągnęły odwiedzających z całego świata! Wielu ludzi z różnych państw przyjechało do Trafostacji specjalnie po to, by obejrzeć „Nach Osten” czy „Four Works”.

 

Alicja Kwade


hot°: Przy Trafostacji planowany jest Sąsiedzki Ogród Kultury. Nie wiadomo jakim wynikiem zakończy się konkurs, gdyż startuje wiele ciekawych projektów (rozstrzygnięcie po 5 czerwca – przyp. red.), jednakże miejmy nadzieję, iż wszystko zakończy się sukcesem. Jak Pan ocenia samą ideę?


Koncepcja Sąsiedzkiego Ogrodu Kultury jest naszą autorską, wspólnie wypracowaną z OK SUPER. Wpisuje się ona w nasz program na rok 2016. W 2015 roku skupialiśmy się na wystawach. W tym roku natomiast naszym głównym zamysłem jest „Akcja w sztuce”. Ten pomysł idealnie wpisuje się w naszą koncepcję. Całość wiąże się także z polityką i zmianami na świecie. Świat na przełomie 2015/2016 bardzo się zmienił, sztuka niewątpliwie na to reaguje; zupełnie inne mechanizmy na nią reagują, niż wcześniej. Chcieliśmy przez to pokazać, że sztuka może budować społeczeństwo.


Trafostacja jest takim najmłodszym centrum sztuki współczesnej w skali ogólnopolskiej. Dlatego zależy nam na ciągłym budowaniu społeczności, publiczności, gdyż do sztuki nie przypisuje się tylko artystów, ale właśnie również ludzi. To właśnie próbujemy robić, poprzez włączanie ludzi w sposób aktywny do budowania tej społeczności. Najlepszym sposobem jest integracja. Za tym wszystkim idzie fakt, iż ludzie nie są tylko odbiorcami, oni sami zaczynają tworzyć to, co może ich otaczać.

 

 

hot°: Słyszeliśmy troszkę o planach na „ożywienie” Wyspy Jaskółczej. Czy mógłby Pan powiedzieć nam coś więcej?


Tak, oczywiście. A więc projekt rozwoju Wyspy Jaskółczej jest autorskim pomysłem Baltic Contemporary, która zarządza Trafostacją Sztuki. Powstał on z doświadczeń zarządzania instytucją Trafo. Jesteśmy przekonani, że Miasto Szczecin potrzebuje takiego miejsca, w którym może rozwijać się społeczeństwo sztuki współczesnej. Jest to doskonała szansa dla ludzi, którzy chcą zaistnieć w „alternatywie” (w tym pozytywnym znaczeniu oczywiście). Są to tematy niekomercyjności, wolności.


Artysta ma u nas ten przywilej, że może wejść do naszego budynku i w pełnej dowolności atmosferze, a na dodatek bez granic może stworzyć bądź odtworzyć sztukę po swojemu. Uważamy, że takie miejsce wolności i eksperymentu musi być udostępnione szerszej publiczności, nie tylko pojedynczym artystom. To szersze grono właśnie chcemy skupić na Wyspie Jaskółczej. Tam ma być miejsce na wystawianie sztuki, na rezydencje artystyczne, na spełnianie siebie i spędzanie wolnego czasu w sposób kulturalny.

 

 

hot°: Przez pewien okres czasu mieszkał Pan w Niemczech. Czy dostrzega Pan podobieństwa pomiędzy Polakami, a Niemcami w stosunku społeczeństwa do kultury? Czy można to w ogóle porównać? Może Pan spróbować w odniesieniu do Berlina oraz Szczecina.


Właściwie to dalej mieszkam w Berlinie. Powiedzmy pół na pół – tydzień roboczy spędzam w Szczecinie, natomiast weekendy (czasami chwilę dłużej) w Berlinie. Berlin, to miasto, które jest w dalszym ciągu taką stolicą produkcji sztuki współczesnej na skalę światową. Grona artystów tworzyły się tutaj od lat 90-tych. To stworzyło cały image tego miasta. Naprawdę, wpływ tych ludzi na rozwój miasta jest niewyobrażalny! Ja to zawsze podkreślam – Berlin nie składa się tylko i wyłącznie z samych Niemców, to przede wszystkim międzykulturowość – prawdziwa mieszanka ludzi z różnych zakątków świata.


Przyjechali tam, ponieważ dostali miejsce, dostali możliwości. Tak powstały studia artystyczne, pracownie, mieszkania. Przez to wszystko dostrzegam analogię pomiędzy Berlinem, a Szczecinem. Dlaczego? Ponieważ Szczecin teraz ma takie miejsce, ma również czas, który Berlin miał (i wykorzystał) lata temu. Berlin jest teraz mega rozwinięty, lecz bardzo drogi, mieszkania kosztują – więc ludzie mają świetną szansę na tworzenie w Szczecinie, gdzie nieruchomości wcale nie są takie drogie. Zatem część tego rynku, który tworzy sztukę można przenieść do Szczecina.

 

Ściągnijmy tych międzynarodowych ludzi, a oni będą tworzyli sztukę tutaj, ze Szczecinianami. Mamy tutaj Kwartał Kolumba, który składa się z Wyspy Jaskółczej i ulicy Kolumba. On może stać się sercem sztuki współczesnej w Szczecinie.

 


hot°: Czy uważa Pan, że Szczecin może stać się sercem kulturalnym Polski?


To z pewnością daleko idące słowa. Trzeba pamiętać o innych ważnych miastach, np. Warszawie czy Krakowie – one zawsze będą na ważnej pozycji. Szczecin na pewno może być bardzo istotny w kwestii sztuki współczesnej – może odgrywać czołową rolę. Wszystko dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu bliskości Berlina.


Możemy, to sprawić zagospodarowując właśnie chociażby ulicę Kolumba. Osoby związane ze sztuką współczesną uwielbiają taki klimat. Oni nie potrzebują wyremontowanych mieszkań, biur czy pracowni. Im wystarczy taka przestrzeń, w której będą mogli się spełniać. O takim wyglądzie, z taką scenerią. Taką mało kosztowną inwestycją możemy wiele zdziałać. To z pewnością zachęciłoby część „Berlina” do przyjazdu tutaj. Dzięki takiej koncepcji możemy właśnie stworzyć znakomity ośrodek sztuki współczesnej, w Szczecinie.

 

 

TRAFO Trafostacja Sztuki
ul. Świętego Ducha 4
tel. 91 400 00 49
www.trafo.org

www.facebook.com/trafo.org

Komentarze

Komentarze

Brak komentarzy.

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatymi opiniamii użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.