GuliGrg - więcej niż warsztat

13.06.2017 0 komentarzy
Autor: Marcin Homis, Zdjęcia: Archiwum GuliGrg

Kolejnym nowym, ciekawym cyklem na naszym portalu jest dobry rzemieślnik! Co tydzień będziemy odwiedzali ciekawe firmy, które pracę łączą ze swoją pasją. W tym tygodniu odwiedzimy GuliGrg. Jeśli masz motocykl i potrzebujesz zaufanej osoby, która sumiennie i uczciwie wykona naprawę, to ten warsztat jest miejscem dla Ciebie! Założycielem jest młody pasjonat – Krzysztof "Guli" Kiepkał. Od najmłodszych lat fascynuje się jednośladami. W wieku gimnazjalnym kupił swój pierwszy skuter, żeby po kilku latach totalnie go przerobić i tak znaleźć swoją pasję. Krzysztof ze swoją Aprilią Gulliver przerobioną na wzór BMW M6 zdobywał nagrody na wystawach w Saarbrucken i w Kolonii. Tak zaczęła się jego przygoda z tuningiem i motoryzacją, resztę opowie już sam!

 

 

hot°: Jesteś młodym przedsiębiorcą, który szybko zdecydował się na założenie własnej firmy. Nie jest, to raczej naturalna kolej rzeczy w obecnych czasach. Jak się odnajdujesz w świecie biznesu?

 

Guli: Od młodych lat patrzyłem, jak mój Ojciec prowadził własną firmę, wiedziałem, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Zdecydowałem się na założenie własnej firmy ze względu na pasje do motocykli, chęć bycia niezależnym i wole pracy na własny rachunek.

 

 

hot°: Od kiedy zacząłeś się interesować motoryzacją? W momencie jak kupiłeś swój pierwszy skuter, czy wcześniej?

 

Motoryzacja była obecna w moim życiu praktycznie od poczęcia. Tata z zawodu i zainteresowania mechanik. Od małego spędzałem z nim czas w jego warsztacie. Całe dzieciństwo przekazywał mi wiedzę, którą w późniejszym czasie wykorzystałem we własnej firmie.

 

 

hot°: Czego, klient przyjeżdżający do Twojego warsztatu może się spodziewać?

 

Bałaganu (Wiele osób myśli, że warsztat to laboratorium, w którym są sterylne warunki. Niestety podczas pracy nieunikniony jest rozgardiasz). Na poważnie. Nie boję się wyzwań. Na co dzień wykonuję naprawy bieżące motocykli, skuterów, quadów itp. Tak naprawdę najbardziej lubię przerabiać. Szeroko pojęty Customizing kręci mnie najbardziej. Niestety klientów chętnych na przeróbki pojazdów nie ma wielu.

 

 

hot°: Czytam na Twoim Facebooku, że zajmujesz się tuningiem skuterów, mógłbyś trochę o tym opowiedzieć?

 

Tuning skuterów dla niewtajemniczonych jest śmieszny. Na zachodzie głównie w Niemczech i we Francji przerabianie wizualne, jak i mechaniczne jest bardzo popularne. W Polsce temat cały czas się rozwija. Powoli doganiamy poziomem Niemców. Polscy tunerzy czerpią z zachodu wiele inspiracji. Tuning skuterów podobnie jak samochodów polega na upiększaniu naszego sprzętu. Kluczem do sukcesu jest dobry smak, wyczucie i umiejętność wprowadzenia w życie swojej wizji.

 

 

hot°: Zajmujesz się tylko przeróbkami skuterów czy motocykli również?

 

Mam klientów, którzy zlecają mi tuning crossów dla ich 5-letnich synów, aktualnie pracuję nad przeróbką buggiego (pojazd czterokołowy do jazdy w terenie), który dla klienta był fabrycznie słabo wyposażony. Jeżeli chodzi o motocykle, są to przeróbki pod jazdę torową.

 

 

 

hot°: Z tego, co wiem, zdarza Ci się współpracować z motocyklistami podczas zawodów jako ich mechanik. Jest, to coś, co chciałbyś robić w przyszłości?

 

Klimat w paddocku na torach jest niesamowity. Słuchanie przez cały dzień dźwięków motocykli jeżdżących po torze jest bezcenne. Jest to środowisko, w którym czuję się doskonale. Robię, to co lubię. W czasie sezonu wyścigów nie ma zbyt wiele, ale na pewno nie chcę z tego rezygnować. Jest to niesamowite doświadczenie.

 

 

hot°: Dzięki za wywiad!

 

Pozdro!

 

GuliGrg 
guligarage@gmail.com
Tel. 605 116 621
Polub GuliGrg na Facebooku

 

Zapisz

Komentarze

Komentarze

Brak komentarzy.

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatymi opiniamii użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.