Artystyczny Szczecin: Lexis

31.12.2015
Autor: HotMagazine, Zdjęcia: Archiwum

 

-Do niedawna jeszcze Wasz zespół składał się z samych kobiet. Jest to dość rzadkie zjawisko na dzisiejszym rynku muzycznym. Jak się poznałyście i od czego zaczęła się Wasza przygoda?

 

Nasza wokalistka, Ewa Kempińska, znała się już wcześniej z Beatą Skarbińską. Chciały zacząć projekt typu "girls-band" i wywiesiły ogłoszenia na mieście, że szukają chętnych i kreatywnych dziewczyn do współpracy. Tak w tym zespole znalazła się Stella Karalis - skrzypaczka. Po paru zawirowaniach wyklarował się stały skład. Już nie jestesmy girls-bandem, ponieważ mamy dwóch mężczyzn w składzie. Potrzeba było męskiej ręki na tę burzę hormonów...

 

-Skąd wzięła się nazwa Waszego zespołu?


Lexis to po grecku "słowa". Skupiamy się na tym, by nasza twórczość siała ziarno refleksji. Tworząc zespół chciałyśmy, aby nazwa zespołu była krótka, sensowna i łatwa do zapamiętania. Greckie korzenie Stelli przyszły z pomocą.

 

-Istniejecie krótko, ale odniosłyście już sporo sukcesów. Opowiedzcie nam o nich coś więcej.

 

Naszym największym dotychczas sukcesem jest wygrana w plebiscycie Born in Szczecin vol.3. Oraz nagranie profesjonalnego teledysku przy pomocy Mstudio. Premiera teledysku już niedługo ( można dodać jeszcze: mamy zamiar startować w plebiscycie złotego bąka i zagrać na Woodstocku w przyszłym roku. Do tego potrzebować będziemy Waszych głosów. To by było dla nas kolejnym szczeblem w karierze. )

 

 

-Kto pisze teksty do Waszych utworów? Jakie wydarzenia, sprawy, przeżycia są inspiracją do ich tworzenia?


Teksty do utworów głownie pisze wokalistka. Inspiracją jest nasze codzienne życie. Sprawy, z którymi stykamy się każdego dnia, muzyka którą słuchamy. Ten zespół to zestaw różnych stylów muzycznych i każdy wnosi do niego swoje inspiracje.

 

-Jak Waszą muzykę odbierają szczecinianie?


Naszą muzykę odbierają raczej ciepło. Jest dużo życzliwych głosów.

 

-Plany na najbliższy czas? Pierwsza płyta?


Mamy już wystarczająco dużo materiału na płytę i chcielibyśmy to nagrać. Szuamy odpowiedniego studia i producenta, który myślałby tak samo jak my przy obróbce dźwięku.

 

-Jak radzicie sobie ze stresem związanym z występami?


Głęboki wdech i głowa do góry, bez mazania się!

 

 

-Czy wśród tak „babskiej” ekipy zdarzają się kłótnie i sprzeczki ?


Oczywiście, że tak. Każda z nas ma iny temperament i inne podejście do rozwiązywania problemów. Na początku brak organizacji był mocno odczuwalny, ale z upływem czasu zaczęliśmy docierać do siebie i godzić swoje gusta bez zatracania indywidualności.

 

-Gdzie będzie można Was usłyszeć w najbliższym czasie?


Niedługo podamy do wiadomości datę premiery teledysku do utworu "Dzieciak", który wyprodukowało dla nas mStudio w ramach głównej wygranej w plebiscycie Born in Szczecin"


-Najdziwniejsza/najśmieszniejsza przygoda w Waszej karierze?


Zaraz na początku, gdy skład istniał zaledwie półtora miesiąca, jeszcze w tylko żeńskim towarzystwie, graliśmy nasze pierwsze trzy utwory przed Krzysztofem Herdzinem i Markiem Napiórkowskim. Nasza skrzypaczka z pianistką zaczęły utwór w dwóch różnych tonacjach - straszny wstyd… Na szczęście, M. Napiórkowski dołączył się do nas i wyszedł z tego fajny jam.

 

-Czego Wam życzyć?


Muzycznego szczęścia i łagodnej zimy!