Szczecinianin w Warsaw Shore

08.12.2015
Autor: Piotr Żelachowski, Zdjęcia: Archiwum

Warsaw Shore  to kontrowersyjny  reality show bazujący na  swoim amerykańskim pierwowzorze „Ekipa z New Jersey” wyprodukowanym i emitowanym przez MTV Polska. Program przez swoją ostrość, bezkompromisowość  i specyficzny dobór kandydatów, stał się  pewnego rodzaju  fenomenem   medialnym. Program pobił rekordy oglądalności swojej macierzystej stacji a jego bohaterowie stali się częstymi gośćmi plotkarskich mediów. Nie nam oceniać jakość tego programu, niemniej wywiad z Damianem Zduńczykiem, Szczecinianinem i uczestnikiem trzeciej edycji programu na pewno Was zaciekawi.  Tego jesteśmy pewni …

 

 

hot°: Zacznijmy od początku: Jak wyglądała selekcja przez programem? Jak w ogóle trafiłeś do Warsaw Shore?


W trzeciej edycji Warsaw Shore głównym czynnikiem według którego wybierano nowych uczestników był filmik zgłoszeniowy prezentujący własną osobę. Oczywiście bardzo się postarałem aby mój film był najciekawszy.


Drugim etapem castingu była rozmowa przed komisją oraz krótka sesja zdjęciowa w bieliźnie. Te czynniki decydowały o ostatecznym wyborze uczestników.

 


hot°: Czy zawsze musieliście robić to co wam kazali producenci programu ? Czy na przykład - można się było wytłumaczyć słabym dniem i czegoś nie zrobić?


Jeśli chodzi o scenariusz nie było żadnych reżyserowanych sytuacji. Wszystko było na żywo a nasze reakcje są w 100% prawdziwe. Niestety kilka osób z ekipy zawsze musiało wyjść do pracy, ignorowanie tego zadania równało się z karą sprzątania domu albo zakazem wyjścia na imprezę.


hot°: Czy mieliście jakieś mocniejsze spinki miedzy sobą? Czy grupa była na tyle dobrze dograna, że wszystko szło gładko?


Ja miałem spiny tylko z dziewczynami , natomiast uważam że kłótnie są nieuniknione w każdym środowisku w którym spędzamy dużą część czasu. Nie zawsze było idealnie, choć myślę że nie przeginaliśmy z kłótniami.

 


hot°: Czy jesteś rozpoznawany na ulicach Szczecina ? Jeśli tak to czy taka sława jest przyjemna?


Na ulicach Szczecina bywam teraz bardzo rzadko, ponieważ cały czas jestem w rozjazdach, ale popularność jest widoczna dosłownie wszędzie, szczególnie w klubach. Dla mnie jest to wymarzona sytuacja.

 

 

 


hot°: Damianie, a jak jest teraz z dziewczynami, lecą na gwiazdę Warsaw Shore?

 

Nie mam teraz najmniejszego problemu w wyrywaniu lasek. Jest to boskie uczucie, każda w klubie może być twoja, haha


hot°: Czy uważasz swoją obecność w programie za sukces?


Obecność w programie Warsaw Shore jest moim największym życiowym sukcesem!

 


hot°: Jak wyglądał wasz typowy dzień w programie? Czy wszystko szło według jakiegoś z góry ustalonego scenariusza czy było miejsce na spontan?


Typowy dzień przeważnie zaczynaliśmy od wczesnej pobudki, przeważnie dwóch uczestników szło do pracy, wykonywaliśmy określone zadania w sposób dowolny, wszystkie reakcje były spontaniczne tym bardziej, że większość czasu byliśmy pod wpływem alkoholu, haha

 

 


hot°: Jakie masz plany na przyszłość? Co zamierzasz dalej robić w życiu? Chciałbyś pozostać w show-biznesie?


Chciałbym zostać w show biznesie jak najdłużej to możliwe, moim przeznaczeniem jest fejm , a w nieodległym czasie planuje zacząć karierę jako dj.


hot°: Czy można odcinać kupony od bycia uczestnikiem Warsaw Shore? Czy płacono Wam za obecność w programie? W końcu poświeciliście na to mnóstwo swojego czasu.


Każdy kombinuje, jedni szukają czegoś nowego, inni idą w rozwijanie swoich pasji. Większość ekipowiczów utrzymuje się z imprezowania w klubach z fanami oraz reklam. Każdy robi wszystko aby to trwało jak najdłużej. Uważam, że niektórzy maja szanse na zrobienie większej kariery.