Zapsieni Foto

16.11.2022 0 komentarzy
Autor: Piotr Żelachowski, Zdjęcia: Konrad Wielgoszewski / Kamila Tatoń

W naszym cyklu środowych wywiadów prezentujemy Wam sylwetki uzdolnionych szczecinian - artystów, którzy działają w różnych dziedzinach sztuki. Dzisiaj rozmawiamy z  Kamilą Tatoń, która realizuje swoją twórczość jako Zapsieni Foto. Jak sama mówi: "Mam nadzieję, że odwiedzając moje strony, znajdziesz dużo piękna, dobrej energii i ucieszysz swoje oko! Jeśli zdjęcia, które tam dodaję Cię zainteresują, serdecznie zapraszam do umówienia się na sesję!"

 


 

hot°: Kiedy odkryłeś w sobie duszę fotografki? Jak wyglądały Twoje początki?

 

W moim rodzinnym domu zawsze było dużo zdjęć. Wszystkie ważne chwile były utrwalane na fotkach i rejestrowane kamerą przez dziadka. Wtedy jeszcze ta “cała magia” związana z obsługą aparatu i kliszą robiła na mnie takie wrażenie, że właśnie to możemy nazwać “początkiem”.

 

hot°: Dlaczego akurat wybrałaś zwierzęta? Większość z nas kocha zwierzęta, ale fotografowania ich nie jest łatwe...


Faktycznie zwierzęta nie należą do najłatwiejszych modeli, do tego uczą pokory, ogromnej cierpliwości i elastyczności, bo zazwyczaj mają swoją wersję na moją wizję na zdjęcie. Bywają wyzwaniem, a ja lubię wyzwania ;)


Miałam to szczęście, że w mojej rodzinie było całkiem sporo zwierzaków. W sumie to chyba nie pamiętam momentu, aby w domu w jednym czasie nie mieszkało kilka gatunków. Możliwość obserwacji ich zachowań, międzygatunkowych relacji wzbudzała we mnie ogromną fascynację. Taka codzienność sprawiła, że potrafię się z nimi skomunikować, wiem kiedy zaczynają odczuwać dyskomfort, oraz jakich granic nie przekraczać aby w danej sytuacji mogły czuć się bezpiecznie i komfortowo.

 

Obok fotografii moją wielką pasją jest praca z psami, a kilkunastoletnie doświadczenie sprawia, że jeszcze nie spotkałam zwierzaka, któremu nie udało się zrobić zdjęć.

 

 

hot°: Oprócz fotografowania zwierząt, twoje studio to też inne usługi. Opowiedz nam o nich…


Fotografowanie to m.in. zatrzymywanie piękna, chwil, relacji, emocji, a czasami przedstawienie jakiegoś produktu. Na sesje poza samymi zwierzętami często przychodzą ich ludzie, czasami też pojawiają się ludzie bez zwierząt, a innym razem modelem staje się rzecz. Obecnie fotografie spotkamy wszędzie, dlatego zapotrzebowanie na różne zdjęcia wymaga bycia wszechstronnym i elastycznym.

 

hot°: Ile czasu zajmuje Ci stworzenie zdjęcia, z którego jesteś zadowolona i oczywiście Twój Klient?


Stworzenie zdjęcia to proces, który rozpoczyna się w momencie planowania sesji. Kolejnym etapem jest sama sesja - jej czas w dużej mierze jest uzależniony od zwierzaka, którego komfort jest najważniejszy. Pierwsze chwile poświęcamy na to by zwierzak zapoznał się z miejscem oraz gadżetami. Jeżeli pies nie jest nauczony trzymania np.opaski na głowie, albo wchodzenia na przedmioty, a koncepcja sesji tego wymaga, to kolejnym etapem jest nauka.

 

Oczywiście nie ma mowy tu o żadnym przymusie i jeżeli model ewidentnie nie ma ochoty na coś, to ten pomysł odpuszczamy, bo według mnie sesja ma być fajną zabawą, a nie traumatycznym przeżyciem. Tak więc poziom umiejętności zwierzaka, również ma wpływ na czas sesji. Po zrobieniu zdjęć przychodzi etap selekcji, kosmetyki i poprawek, które przygotowują zdjęcie do publikacji i druku.

 

 

hot°: Z jakimi zwierzętami się najfajniej pracuje, a z jakimi najgorzej?


Z każdym zwierzakiem pracuje się odrobinę inaczej. Z jakim najfajniej? Myślę, że z takim, który nie jest bardzo wycofany i można skupić jego uwagę choć na chwilę na zabawce to mamy przed sobą sukces :)

 

 

hot°: Z jakiego zdjęcia, które zrobiłaś ostatnio jesteś najbardziej dumna?


Każde ze zdjęć jest wyjątkowe ponieważ ma swoją własną historię, a każdy z gotowych obrazków przywołuje emocje, co sprawia, że w ocenie brakuje mi obiektywizmu. Jeśli koniecznie mam wybrać jedno to w dniu dzisiejszym mój wybór pada na sarna w zbożu.

 

 

hot°: Opowiedz nam jakąś zabawną historię z fotografowania zwierząt. Podejrzewam, że masz ich pełno…


Chyba jednak nie mam wyjątkowo zabawnej historii do opowiedzenia, ale chętnie opowiem o powstaniu zdjęcia wspomnianego w poprzednim pytaniu.


Uwielbiam robić zdjęcia zwierzętom, ale nie należę do fotografów przyrodniczych, którzy przez kilka godzin wyczekują, aż pojawi się jakiś “model”. Nie lubię szybkiej jazdy samochodem, dlatego przy każdej możliwości w podróży wybieram trasę przez wsie, lasy, a czasem nawet przez pola. Aparat zazwyczaj mam w gotowości “pod ręką”. Często kiedy wypowiem na głos, że chciałabym spotkać jakieś zwierze, to ono się pojawia.

 

Tak było i tym razem. Jechałam drogą między polami z pięknymi grubymi złotymi kłosami zbóż. “ajj ale bym chciała spotkać w tym zbożu “sarninkę”, byłoby piękne zdjęcie, a takiego jeszcze nie mam”. “taką jak tu stoi?”. Zatrzymałam samochód, wysiadłam, podeszłam na około 3 metry, zrobiłam kilka zdjęć i podziękowałam :) Do domu wróciłam będąc najszczęśliwsza na świecie.

 

Jeśli chodzi o najczęściej powtarzającą się sytuację z klientami, to brak wiary w swoje zwierzaki. Najczęściej najfajniejsze kadry wychodzą z psiakami, których opiekunowie przed sesją mówią “mój pies nie zna żadnych sztuczek i nie umie pozować”, albo “mojemu psu się nie da zrobić zdjęcia, cały czas się rusza”.

 

 

hot°: Gdzie można zobaczyć Twoje zdjęcia?
Zapraszam na mojego facebooka i Instagrama! (klikalne linki poniżej - red.)

 

 

 

 

zaPSIEni FOTO - Fotografia Kamila Tatoń
[email protected]

https://zapsienifoto.pl
https://www.instagram.com/zapsienifoto
https://www.facebook.com/zapsienifoto

 

 

Zapsieni Foto

Zapsieni Foto

 

Komentarze

Komentarze

Brak komentarzy.

Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatymi opiniamii użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.